Monitoring jest skuteczny wtedy, kiedy został dobrze przygotowany do swojej roli. Jak to się robi i jak zacząć?
Generalnie do monitorowania potrzebne są 2 składniki: kamery oraz rejestratory. Połączenie tych dwóch narzędzi tworzy system zwany telewizją przemysłową. Rola kamer jest bardzo oczywista. Mają widzieć i przekazywać obraz po kablu lub bezprzewodowo do dalszej obróbki. Kamery mają widzieć i to jest główny problem. Co mają widzieć oraz w jakich warunkach pracować to pierwsze pytanie jakie należy zadać. Mamy kamery kolorowe, czarno-białe, dualne. Mamy wersje kopułkowe, sufitowe, normalne i zewnętrzne. Kamera może widzieć daleko lub blisko, szeroko lub wąsko. Istnieje co najmniej kilkadziesiąt kombinacji.
Rejestracja, nasz drugi składnik, rządzi się zupełnie innymi prawami. Pierwsze pytanie to “ile wejdzie”, czyli ile dni uda nam się zapisać na dysku twardym. Drugi bardzo ważne pytanie to co tak naprawdę nagramy, czyli rozdzielczość. Im wyższa tym lepiej. Im wyższa tym mniej zapiszemy na tym samym dysku. Tu zawieramy pierwsze kompromisy.
Co jest ważniejsze? Jedno bez drugiego jest ułomne, dlatego ważne są oba składniki. Można jednak powiedzieć, że kamera w całym systemie jak “najgłupsza”. Cała analityka i faktyczne przetwarzanie odbywa się w rejestratorze. Nie wolno na nim oszczędzać ponieważ odbije się to później na komforcie pracy z rejestratorem.
Rejestrator daje nam szereg funkcji takich jak: detekcja ruchu, zapis obrazu, harmonogram, monitoring przez internet, obsługa dźwięku i wiele innych.